„Londyński supertunel: wielkie otwarcie”: odjazd!

br-lazy"

Program „Londyński supertunel: wielkie otwarcie” pokazuje, że transport Londynu to przedsięwzięcie godne superbohaterów Marvela. Na ekranie nie pojawia się jednak Iron Man, lecz prawdziwi inżynierowie oraz technicy. Cały sztab pracuje nad otwarciem Elizabeth Line. Ze znacznie przekroczonym deadline’em i budżetem sprawy nie idą tak, jak powinny. Włącz Polsat Viasat Explore i zobacz, co wydarzyło się, nim nastąpiło wielkie otwarcie nowej linii!

Londyn od ponad 40 lat czekał na zupełnie nową linię kolejową. Czyli na główną „bohaterkę” programu „Londyński supertunel: wielkie otwarcie”, Elizabeth Line. Jej trasa biegnie ze wschodu na zachód. Podział projektu budowlanego z taką skalą okazał się na tyle intrygujący, że powstał o nim kilkuodcinkowy dokument. Przykłady projektów budowlanych na taką skalę współcześnie nie są spotykane zbyt często. Dla brytyjskiej metropolii ta inwestycja okazała się tak wielkim przełomem, jak sama kolej żelazna.

Królowa Elżbieta II – czy zdążyła zobaczyć swoją linię?

Linia, o której opowiada „The 15-billion-pound railway: The Grand Opening”, została uruchomiona w maju 2022. Ceremonię osobiście poprowadziła królowa Elżbieta II. Wielkie otwarcie nastąpiło cztery lata po pierwotnie planowanym terminie. Prace wymagały dołożenia 4 miliardów funtów ponad budżet do zaplanowanych na początku 15 miliardów. Kamery serialu „Londyński supertunel: wielkie otwarcie” ponad 10 lat śledziły, jak inżynierowie i technicy ścigali się z czasem.

W pewnym momencie słyszymy, że całość była jak operacja na otwartym sercu, w trakcie której pacjent jest przytomny. To porównanie w punkt. Londyn to jedno z najbardziej zatłoczonych miast na świecie. Bardzo polega na transporcie publicznym. Każda wpadka mogłaby doprowadzić do komunikacyjnej katastrofy.

Czy Wielka Brytania może być dumna z Elizabeth Line i Crossrail Ltd.?

Pozwólcie, że nie odpowiem na to pytanie, aby nie psuć przyjemności oglądania. Z pełną satysfakcją przyznam jednak, że „Londyński supertunel: wielkie otwarcie” to wspaniały serial dla wielbicieli inżynierii, logistyki i transportu publicznego, jak również motoryzacji. Inżynierowie i technicy, którzy zechcieli połączyć wschodni i zachodni Londyn, naprawdę są jak superbohaterowie. Uwzględnione w serialu spotkania budżetowe i kulisy urzędowe dostarczają z kolei tak wiele emocji, jak na przykład serial „Sukcesja” (tam firmy operowały podobnymi budżetami).

Londyn i jego transport stały się o wiele ciekawszy za sprawą Elizabeth Line. „Londyński supertunel: wielkie otwarcie” dostarcza wiedzy, rozrywki, emocji. Stacja po stacji, przeszkoda po przeszkodzie, sukces po sukcesie – każdy etap można oglądać z wypiekami na twarzy. Ostrzegamy: po seansie istnieje ryzyko chęci wycieczki do Londynu. Trudno nie docenić zarówno samego przedsięwzięcia, jak i programu, które o nim opowiada.

Autorka tekstu: Odeta Moro